Fiza „prawie” zaliczona – CosmoVillage – powrót do przeszłości
2010 tak to już 2010… bardzo rzadko piszę, ale nie mam czasu, jeśli już go mam to jestem za bardzo zmęczony. Co nie zmienia faktu, że jest o czym pisać… Dzisiaj miałem ostatnie laborki z fizyki. Jeśli ktoś tam nie był to nie wie co to znaczy. Będę się upierał przy swoim pomimo jakichkolwiek argumentów z zewnątrz. Muszę jeszcze tylko zaliczyć kartkówkę z rachunku niepewności pomiarowych i otrzymam odpowiedni „certyfikat” (czyt. wpis w indeksie).
Święta spędziłem w domu… „to były wyjątkowe święta” jak każde i oczywiście za krótkie. W przyszłym tygodniu mam 5 kolokwiów. Nawet nie wiem jak to jest możliwe i nie wiem jak je wszystkie zaliczę, ale podobno to nieważne grunt to po prostu to zrobić, a jak NIE WIEM. Wątpię, żeby ktoś miał na coś takiego gotowy przepis. Po prostu się zrobi, na razie raczej wszystko idzie po mojej myśli, no ale jak przystało na mnie… wolę nie zapeszać, bo zawsze mogę coś zmalować.
Ostatnio wpadły mi w ręce płytki podpisane „Cosmo Village”, „Uher Team” itp. postanowiłem wrzucić jeden z filmików na youtube’a. Furory to on nie zrobi, bo poziom reprezentowaliśmy raczej przeciętny, ale tak dla własnej satysfakcji „dlaczego nie”. Dobra już się nie usprawiedliwiam.
Dobra kończę bo trzeba jeszcze troszkę pokodzić… Pozdro







