Imię ..........Piotr
Nazwisko ........Lewicki
Wiek ..
Wzrost 72.4409449 inch
Waga ...2574.9728 oz
Narodowość .........Polska

02-05-2010

Warsztaty z Leszkiem Kołtunem Zawodowym Mistrzem Świata w Kick-Boxingu

Filed under: Bez kategorii — Tagi: — Levik @ 16:22

Cześć!

Ostatnimi czasy miałem przyjemność uczestniczyć w warsztatach z Leszkiem Kołtunem. Sensei Marek Rudzki z którym ćwiczymy na co dzień, tak skwitował to wydarzenie: „Bo jeśli się uczyć, to tylko od najlepszych.” Każda rada doświadczonego zawodnika, mistrza to informacja na wagę złota. Wykonujesz jakąś technikę, starasz się, ale czujesz, że coś jest nie tak, że można to zrobić zdecydowanie lepiej. Wtedy pojawia się Sensei i mówi, żebyś poprawił uchwyt, tutaj złapał mocniej, pociągnął w tamtą stronę itp. i nagle okazuje się, że wszystko jest bajecznie proste. Gdy wreszcie coś wyjdzie wtedy przychodzi czas na satysfakcję. Uwierzcie, albo nie ale na warsztatach z Leszkiem Kołtunem powodów do satysfakcji było naprawdę dużo. Choć przez 3 godziny nie sposób poznać człowieka, to można już co nieco na jego temat napisać. Od pierwszych chwil wszyscy zgromadzeni na sali nie mieli wątpliwości, że mają do czynienia z zawodowcem, każdy ruch były dopracowane do perfekcji. Wszystkie techniki były opatrzone odpowiednim komentarzem. Trening choć dość wymagający to dopasowany do możliwości każdego. Każdy z uczestników otrzymał sporą dawkę podstaw w zakresie technik atemi. Grunt to trening…


Idąc na Studia myślałem nad wspinaczką sportową, grą w tenisa, a tu proszę jiu-jitsu. Przyznam, że jestem zadowolony z wyboru. Co więcej z premedytacją wybrałem sztukę walki, a nie sporty walki. Skoro już o tych sportach walki to mam dla was cytat z filmu (tematyczny). Oczywiście nie powiem co to za film bo było by za łatwo, jeśli ktoś jest ciekaw na pewno dokopie się do tytyłu. (Ja bym się nigdy nie domyślił). Oto cytat:

„Jedno wiesz na pewno…
Świat to nie tylko słońce i tęcza, to obrzydliwe miejsce.
Choć byłbyś bardzo twardy świat rzuci cię na kolana i nie pozwoli z nich wstać.
Nikt Ci tak nie dokopie jak samo życie.
Wali mocno, ale chodzi o to ile zdołasz znieść i żyć dalej,
ile ciosów zdołasz przetrwać na tym polega zwycięstwo.
Jeśli wiesz ile jesteś wart to bierz co twoje ale zbieraj też ciosy
i nie wytykaj palcami mówiąc że nie osiągniesz sukcesu
przez tego czy tamtego, tak postępują tchórze a ty nie jesteś jednym z nich.
Póki nie zaczniesz w siebie wierzyć nie zaczniesz żyć.”


Pozdrawiam Levik

06-03-2010

Znów prezentacja… ehhh – przygoda z Jiu-Jitsu – projekt jak marzenie

Filed under: Bez kategorii — Tagi: , , , , — Levik @ 01:54

Hej,

Nie zgadniecie co robie… prezentację na temat systemu operacyjnego GNU/Linux. Tak naprawdę robie to pierwszy raz w życiu, ale w Technikum mieliśmy już zajęcia z Systemów operacyjnych i sieci komputerowych, prowadzone w stylu:

„… w tym tygodniu zajęcia przygotowuje grupa numer 2, macie do opracowania …”

Miałem nadzieję, że na studiach to mnie nie spotka… oczywiście nie mogę narzekać na brak zajęć, oj jest co robić. Prowadzący z matematyki dyskretnej zaproponował nam projekt do napisania w dowolnym języku, który będzie zawierał implementację algorytmu opierającego się na teorii logiki rozmytej. Jako przykład wskazał program do analizy krwiaków mózgu. Dokładnie program ma wyodrębniać ze zdjęć mózgu, krwiaki. Problem leży w tym, że zdjęcia są w skali odcieni szarości, a odróżnienie kolorów, kształtów to już wyższa szkoła jazdy, nie mówiąc o przedstawieniu krwiaka w 3D łącznie z obliczeniem jego objętości i dokładnych rozmiarów. Aplikacja ma pomagać w szybkim rozpoznaniu schorzenia i jak najszybszym przygotowaniu pacjenta do operacji. Niestety chyba nawet nie mam co marzyć o takim projekcie to nie moja liga przynajmniej na razie, ale właśnie w takich przedsięwzięciach chciałbym uczestniczyć. O ile mam dobrą pamięć to moja babcia to przewidziała :-) chciałbym, żeby tak było.

Ostatnio stwierdziłem, że trzeba się wzmocnić. Nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie, zadbać o siebie i troszkę zmienić podejście. Więc to zrobiłem… poszedłem w piątek do klubu z kumplem i wypiliśmy kilka browarów… żart oczywiście :-) Wprawdzie to prawda, ale nie to miałem na myśli.


Otóż zapisałem się na treningi Jiu-jitsu goshin-ryu. Ja po prostu kocham ruch, muszę aktywnie spędzać czas. Do tańca już bym nie wrócił, gdzieś tam głęboko dalej jestem kosmicznym czubkiem, ale to już raczej nie moja stylistyka. Sądzę, że w Jiu-jitsu się odnajdę. Idzie mi nienajgorzej. Na razie na rzecz treningów musiałem zoptymalizować zarządzanie czasem, ale za to świetnie sypiam i podobnie się czuję. Wiem wiem to dopiero początek semestru, ale mam nadzieję, że teraz będzie łatwiej i dam radę podobnie jak zrobiłem to poprzednio. Nie mogę spędzać całych dni na uczelni.

Na tym kończę…

Pozdrawiam Levik

- by levik@wp.pl L3VIK -

Jesteś gościem numer - Twój adres IP to: 38.107.179.211