Imię ..........Piotr
Nazwisko ........Lewicki
Wiek ..
Wzrost 72.4409449 inch
Waga ...2574.9728 oz
Narodowość .........Polska

06-03-2010

Znów prezentacja… ehhh – przygoda z Jiu-Jitsu – projekt jak marzenie

Filed under: Bez kategorii — Tagi: , , , , — Levik @ 01:54

Hej,

Nie zgadniecie co robie… prezentację na temat systemu operacyjnego GNU/Linux. Tak naprawdę robie to pierwszy raz w życiu, ale w Technikum mieliśmy już zajęcia z Systemów operacyjnych i sieci komputerowych, prowadzone w stylu:

„… w tym tygodniu zajęcia przygotowuje grupa numer 2, macie do opracowania …”

Miałem nadzieję, że na studiach to mnie nie spotka… oczywiście nie mogę narzekać na brak zajęć, oj jest co robić. Prowadzący z matematyki dyskretnej zaproponował nam projekt do napisania w dowolnym języku, który będzie zawierał implementację algorytmu opierającego się na teorii logiki rozmytej. Jako przykład wskazał program do analizy krwiaków mózgu. Dokładnie program ma wyodrębniać ze zdjęć mózgu, krwiaki. Problem leży w tym, że zdjęcia są w skali odcieni szarości, a odróżnienie kolorów, kształtów to już wyższa szkoła jazdy, nie mówiąc o przedstawieniu krwiaka w 3D łącznie z obliczeniem jego objętości i dokładnych rozmiarów. Aplikacja ma pomagać w szybkim rozpoznaniu schorzenia i jak najszybszym przygotowaniu pacjenta do operacji. Niestety chyba nawet nie mam co marzyć o takim projekcie to nie moja liga przynajmniej na razie, ale właśnie w takich przedsięwzięciach chciałbym uczestniczyć. O ile mam dobrą pamięć to moja babcia to przewidziała :-) chciałbym, żeby tak było.

Ostatnio stwierdziłem, że trzeba się wzmocnić. Nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie, zadbać o siebie i troszkę zmienić podejście. Więc to zrobiłem… poszedłem w piątek do klubu z kumplem i wypiliśmy kilka browarów… żart oczywiście :-) Wprawdzie to prawda, ale nie to miałem na myśli.


Otóż zapisałem się na treningi Jiu-jitsu goshin-ryu. Ja po prostu kocham ruch, muszę aktywnie spędzać czas. Do tańca już bym nie wrócił, gdzieś tam głęboko dalej jestem kosmicznym czubkiem, ale to już raczej nie moja stylistyka. Sądzę, że w Jiu-jitsu się odnajdę. Idzie mi nienajgorzej. Na razie na rzecz treningów musiałem zoptymalizować zarządzanie czasem, ale za to świetnie sypiam i podobnie się czuję. Wiem wiem to dopiero początek semestru, ale mam nadzieję, że teraz będzie łatwiej i dam radę podobnie jak zrobiłem to poprzednio. Nie mogę spędzać całych dni na uczelni.

Na tym kończę…

Pozdrawiam Levik

21-10-2009

Szybko, śpiesz się, no dalej nie ma czasu, jeszcze to itp. itd.

Filed under: Bez kategorii — Tagi: , , , — Levik @ 14:24

Tytuł jak najbardziej odzwierciedla stan mojego umysłu. Na uczelni naprawdę dużo pracy, jeśli pojawiają się jakieś zaległości to braki nadrabiam w weekend, a wszelakie obecne sprawy staram się jakoś pomieścić w moim i tak nadwyrężonym terminarzu. Prawdziwe urwanie głowy. Trzeba podkreślić, że dobra organizacja czasu to podstawa. Jak w tygodniu coś mi wypadnie, albo sobie odpuszczę to już po mnie. Ekipa na zajęciach bardzo bystra trzeba się sprężać :-) jak czasami nie nadążam to nadrabiam w domu. Logika matematyczna ROX :-D właśnie kupiłem sobie książkę, więc czeka mnie sporo dziobania… Muszę jeszcze odrobinę zmutować swój mózg.

Jako, że najlepszym jak do tej pory posunięciem było zrobienie sprawozdania na laborki z fizy już w weekend, udało mi się dzięki temu wyrwać we wtorek na koło naukowe .NET. Chłopaki mówili o ASP.MVC jako, że wiem co oznacza ten 2 akronim mniej więcej wiedziałem o co chodzi. Do certyfikatu Microsoft’u nie będę podchodził w tym roku. Mam na głowie za dużo spraw. Jak Bóg pozwoli to może na 2 roku. I tu zwracam się z gorącą prośbą do … OK Także zamierzam uczyć się jednocześnie C# i Java. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Pracy mam tyle, że to mogą być tylko pobożne życzenia… i tu zwracam się z prośbą do… najbardziej rozmodlony student 1-roku. He He

Tak na szybko przychodzi mi do głowy jeszcze, że za 1h mam wykład z fizy, później trzeba przygotować się do laboratoriów.

Tak, więc 3majcie się i niech moc będzie z wami…

POZDRAWIAM :-P

09-10-2009

Tygodnia koniec i początek… SYSTEM ERROR

Filed under: Bez kategorii — Tagi: , , , , — Levik @ 19:34

Dzisiaj w nagrodę za przepracowany tydzień poszedłem do kina. Od dawna chciałem zobaczyć „Bękarty wojny” Quentina Tarantino. Moje doświadczenie z kinem jest raczej znikome. Odbyłem kilka seansów w DKF ( dyskusyjny klub filmowy) w szkole średniej. Na sali były 3 osoby mój kolega i szanowny Pan Profesor. Nie bez przesady piszę te dwa wyrazy dużą literą. Mój polonista to niezwykły człowiek, a mój styl pisania jest zbyt amatorski, aby w odpowiedni sposób o nim opowiadać. Może kiedyś… Tak więc może i oglądałem sporo filmów i pewnie kilka z nich, może kilkanaście było dziełami sztuki, ale niestety nie znam się na tajnikach kinematografii.

Jeśli chodzi o „Bękarty wojny” to zdecydowanie pozycja dla tych, którzy chcą nie przemęczając zanadto swoich szarych komórek obejrzeć ciekawie zrealizowany film. Pokaz zdecydowanie przeznaczony dla Facetów rządnych krwi. Nie zabierajcie swoich kobiet na ten FILM! Ponadto jeśli komuś podobał się pierwszy film Quentina to ten też przysporzy mu sporo frajdy.

FIZYKA

… bo to właśnie o niej chcę podświadomie pisać, zniszczyła mnie psychicznie. Musiałem się wytłumaczyć mojemu prowadzącemu dlaczego nie było mnie na 1 zajęciach. Oczywiście oberwało mi się bo nie dość, że nie potrafiłem się odnaleźć a jakoś 13 innym osobą się to udało to jeszcze sugeruję błąd mojego mistrza. Pomyśleć, że to wszystko po to żeby prowadzący pod koniec zajęć stwierdził, że nie ma mnie na liście, a ja go mam na swoim planie. No cóż FATAL ERROR, zdarza się po przedyskutowaniu błędu doszliśmy do porozumienia, mój prowadzący odnalazł się i mogę zacząć od przyszłego tygodnia prawdziwe Laboratoria z fizyki. Zapewne błąd leży po stronie oprogramowania do generowania planów zajęć, podobno takie błędy czasami się zdarzają. Na czwartek mam oddać pierwsze sprawozdanie i nie mam pojęcia jak je zrobić. Właściwie to największy problem stanowi obliczanie błędów pomiarowych. Jutro zamierzam poświecić na to cały Boży dzień :-)

Pracy na uczelni jest sporo. Dowiedziałem się, że będziemy głównie zajmować się programowaniem w języku Java. Jeden język to troszkę mało. To tylko moje zdanie niedoświadczonego uczniaka. Podobno człowiek jest w stanie opanować biegle 2 do 3 języków programowania, ale dla chcącego nic trudnego. Na uczelni jest dużo kół naukowych w których można się udzielać i poszerzać swoje zainteresowania… brzmi nieźle :-P Zamierzam zerknąć na ofertę koła .NET C# podobno można dzięki nim zdobyć certyfikaty Microsoft, a na pierwszym spotkaniu rozdają książki MS press. Na pewno będzie dużo ludzi zwłaszcza, że ten 2 argument jest przekonujący. Następne koło zajmuje się sztuczną inteligencją, zawsze mnie to interesowało. Zobaczymy jak sprawa się rozwinie, pewnie będę się chciał pochwalić, więc czekajcie na wieści.

Na tym koniec… Pozdr

Levik

01-10-2009

Gaudeamus igitur, ale od przeznaczenia się nie ucieknie

Filed under: Bez kategorii — Tagi: , , — Levik @ 23:46

Ok zacznę od tego, że spałem 5,5 godziny ostatniej nocy, a moja norma akademicka zapewne wynosi około 6. Tak tak wakacje się skończyły, wspomnienia są tylko bolesnym bagażem. Ha ha żartuje – na razie wszystko jest ok, w jak najlepszym porządku. Adrenalina mnie napędza. Jak już przywyknę do studenckiego życia to może jakaś studentka postara się, żeby w mojej krwi nie zabrakło endorfin, a potem to już nie wiem :-P No może poza tym, że mam braki w indukcji matematycznej, pochodnej na analizie i fizyce, a najprostsze konwersje z hex na bin są w skryptach tak przedstawione, że na pierwszy rzut oka nie byłem wstanie połapać się o co tak naprawdę tam chodzi. To nawet daję rade (chyba) za wcześnie cokolwiek nawet spekulować.

Szczerze myślałem, że czasy stania przy tablicy już się skończyły, ale jak widać nie. Na OSK (organizacja systemów komputerowych) jedziemy z konwersjami, kodowaniem i to w takiej formie, że UTK z technikum to małe piwo.

Szukając klasy, troszkę się zdziwiłem nie wiedziałem, że politechnika ma takie zabawki…

20091001

taka mała dygresja… tutaj naprawdę można się zgubić w głównym budynku szukałem sali wykładowej z 10 min, ale w końcu po coś wychodzi się 30 min wcześniej mając max 3,1415 min drogi na uczelnie.

Co do przeznaczenia, dzisiaj rano miałem planowo pierwsze laborki z Fizyki. I do diabła ja naprawdę mam dobre chęci i jestem pozytywnie nastawiony mimo niezliczonych braków, to nie jest mi dane nauczyć się Fizyki. O 7:30 dowiedziałem się, że mojego wykładowcy nie ma bo wyjechał gdzieś i jest nie obecny… A proszę jeśli ktoś to czyta i kiedyś będę się skarżył, że mi nie idzie z fizyki to proszę przypomnijcie mi ten fragment o „dobrych chęciach i pozytywnym nastawieniu” :-)

Dzisiaj to dopiero zapanował chaos na blog’u…

Wracał do logiki, zostało mi jeszcze 30 stron

27-09-2009

Fontanna multimedialna i Ogród botaniczny… a może frytki do tego

Filed under: Bez kategorii — Tagi: , — Levik @ 20:01

To były dwa ciekawe dni. Cały czas sprawdzam się na polu samodzielności… stwierdzam, że codzienna rutyna może porządnie stłamsić człowieka. Jeśli oczywiście tylko ona wypełnia jego zwyczajny dzień. Mnie na szczęście to nie doskwiera.

W pokoju obok pojawił się nowy lokator. Student Politechniki Wrocławskiej (Automatyka i Robotyka). Dowiedziałem się, że naprawdę nie jest lekko i nie żebym tego nie wiedział wcześniej, ale za każdym razem jak to słyszę to ciarki przechodzą mi po plecach. Po prostu dociera do mnie świadomość, że nie jestem faworytem na moim kierunku. Będę musiał walczyć o to, żeby się utrzymać. No ale jestem mentalnie przygotowany na starcie. Zaraz siadam do pochodnej, właściwie to już trochę czasu na nią poświęciłem.

Wczoraj wyruszyłem w miasto w poszukiwaniu stołówki i znalazłem ją, ale była jeszcze zamknięta. Humor poprawiła mi Wrocławska fontanna multimedialna. Niezły odjazd… trafiłem na pokaz z muzyką nowoczesną, a po kilku godzinach wróciłem, żeby zobaczyć. Jak krople wody, a w zasadzie całe strumienie poruszają się w rytm Walkirii Wagnera. Główny pokaz z oświetleniem odbywa się o 21. Jeszcze nie miałem okazji go oglądać, ale wszystko z czasem.

20090926004

Dzisiaj wstałem wcześniej niż zwykle. Tyle musi wam wystarczyć. Nie będę się kompromitował, ale prawdą jest, że wakacje mnie rozleniwiły. Wyskoczyłem z MP3′ką na uszach do ogrodu botanicznego. Wysłuchałem kilku wykładów Michała Hellera z Fizyki i skoczyłem na obiad.

20090927001

Kurcze poważnie zaczyna się z tego robić „pamiętnik internetowy”, ale o czym tu pisać jak walczy się z matmą i fizą. Chociaż właściwie czytam Podręcznik Administratora systemu Linux, więc było by czym się podzielić. Tak w ogóle siedzę teraz na Kubuntu 9.04. System w porządku jest kilka małych błędów, ale też kilka ciekawych udogodnień. Plazma spisuje się bardzo dobrze. Sporo możliwości konfiguracyjnych robi wrażenie. To tak w kwestii linuksowych bajerów. No i oczywiście nadszedł czas gdy wszystkie podzespoły zostały wykryte niemal bez żadnego problemu. Poza kamerką internetową, ale to drobiazg.

P.S Jutro odbieram index o pardon indeks :-D Na ostatnim zdjęciu zobaczycie Most Tumski… co kraj to obyczaj…

20090927

- by levik@wp.pl L3VIK -

Jesteś gościem numer - Twój adres IP to: 38.107.179.210